Orzeczenia NSA

II SA/Wa 435/10 - Wyrok WSA w Warszawie z 2010-09-22

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Kube Sędziowie WSA Jacek Fronczyk WSA Sławomir Fularski (spr.) Protokolant Dorota Kwiatkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2010 r. sprawy ze skargi M.L. na orzeczenie Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z dnia [...] stycznia 2010 r. nr [...] w przedmiocie ukarania karą dyscyplinarną 1) uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie z dnia [...] listopada 2009 r. (bez numeru) 2) zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu w całości 3) zasądza od Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na rzecz skarżącego M.L. kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Inne orzeczenia o symbolu:
6196 Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Biura Ochrony Rządu
Inne orzeczenia z hasłem:
Służba Bezpieczeństwa
Inne orzeczenia sądu:
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Inne orzeczenia ze skargą na:
Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego


Uzasadnienie

Orzeczeniem z dnia [...] listopada 2009 r. Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) działając na podstawie art. 146 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. z 2002 r. Nr 74, poz. 676 ze zm., dalej zwana ustawą

o ABW) oraz § 27 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 grudnia 2004 r. w sprawie udzielania wyróżnień i przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Dz. U. z 2004 r. Nr 272, poz. 2690 ze zm., dalej zwane rozporządzeniem w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW), orzekł na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko [...] M.L. - [...] Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego ABW obwinionemu o to, że w dniu [...] października 2009 r. odmówił wykonania polecenia służbowego wydanego przez Dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego ABW [...] M.C., natomiast w dniu [...] października 2009 r. odmówił zastępcy Dyrektora DBTI [...] W.S. podpisania zakresu obowiązków oraz wykonania polecenia, zadekretowanego w systemie [...] przy piśmie nr [...], co wyczerpuje znamiona czynu określonego w § 8 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia o uznaniu obwinionego winnym popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzył karę dyscyplinarną surowej nagany.

W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Szef ABW podniósł, że przeprowadzone czynności dowodowe polegające na przesłuchaniach świadków doprowadziły do ustalenia, iż w dniu [...] października 2009 r. ówczesny Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego (DBTI) [...] M.C. wydał [...] M.L. polecenie kierowania projektem [...]. Uzasadnieniem powierzenia obwinionemu powyższego zadania miało być doświadczenie M.L., jego wysokie uposażenie oraz brak dostatecznego wykorzystania możliwości funkcjonariusza w pracy departamentu. Zgodnie z zeznaniami świadków, funkcjonariusz odmówił wykonania powyższego polecenia. Organ wskazał dalej, że w dniu [...] października 2009 r. [...] M.L. odmówił Zastępcy Dyrektora DBTI [...] W.S. podpisania zakresu obowiązków oraz wykonania kolejnego polecenia służbowego, tj. przeprowadzania szkoleń w zakresie obsługi aplikacji [...]. W toku prowadzonego postępowania ustalono, że w dniu następnym, tj. [...] października 2009 r. obwiniony potwierdził fakt zapoznania się z zakresem obowiązków własnoręcznym podpisem. Ustalono ponadto, że funkcjonariusz prowadzi w chwili obecnej szkolenia z zakresu aplikacji [...].

W konkluzji orzeczenia organ stwierdził, że fakt wcześniejszego zajmowania przez obwinionego stanowisk kierowniczych wskazuje na świadomość konsekwencji naruszenia dyscypliny służbowej. Uwzględniono jednak dotychczasowy nienaganny przebieg służby, w konsekwencji czego uznając obwinionego winnym zarzucanych czynów, wymierzono karę surowej nagany.

Pismem z dnia [...] grudnia 2009 r., stanowiącym raport kierowany do Szefa ABW, [...] M.L. złożył wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy. Podniósł, że orzeczenie opiera się na niezgodnych z prawdą zeznaniach złożonych przez Dyrektora M. C., który składał mu jedynie propozycję objęcia projektu, a nie polecenie służbowe. Odpowiedź na powyższe wymagała przemyślenia, tymczasem ww. Dyrektor zaznaczył, że oczekuje podjęcia decyzji "od razu", bez możliwości zapoznania się z tematem projektu oraz stanem jego realizacji. Wnioskujący o ponowne rozpoznanie sprawy zaznaczył, że dotychczas każde zadanie wykonywał sumiennie, za realizację swoich zadań wielokrotnie otrzymywał nagrody finansowe - również od Szefa ABW, a także brązowy krzyż zasługi. Dodał także, że sposób w jaki złożono mu ww. propozycję odbiera jako formę szantażu i zastraszenia. Ostatnie zdarzenia mają charakter zdyskredytowania jego osoby i wyszukiwania pretekstu do wszczęcia przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego.

Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] stycznia 2010 r. Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego działając na podstawie art. 145 ust. 1, art. 146 ust. 1 pkt 3, art. 151 ustawy o ABW oraz § 32 i § 35 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, postanowił o utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia.

Przedstawiając dotychczasowy przebieg postępowania w sprawie organ wskazał, że w dniu [...] października 2009 r. wobec [...] M.L. wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne dotyczące dwukrotnego odmówienia wykonania polecenia służbowego, to jest przewinienia dyscyplinarnego określonego przepisem § 8 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia. W dniu [...] listopada 2009 r. obwiniony został ukarany karą - surowej nagany, następnie w przewidzianym terminie zwrócił się do Szefa ABW z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. W wyniku przeprowadzonego w sprawie postępowania dyscyplinarnego ustalono, iż obwiniony, pełniący funkcję [...] Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego ABW, w dniu [...] października 2009 r. otrzymał od dyrektora polecenie służbowe kierowania projektem [...]. Zgodnie ze zgromadzonym materiałem dowodowym funkcjonariusz odmówił wykonania wydanego polecenia. Następnie w dniu [...] października 2009 r. odmówił wykonania kolejnego polecenia - przeprowadzenia wyjazdowych szkoleń z zakresu obsługi aplikacji [...] oraz odmówił przyjęcia i podpisania zakresu obowiązków funkcjonariusza.

Odnosząc się do argumentów wnioskującego o ponowne rozpoznanie sprawy, z których wynika, że odebrał on polecenia służbowe jako propozycje, Szef ABW stwierdził, że są to subiektywne odczucia obwinionego niepolegające na prawdzie, ponadto podpisania i przyjęcia zakresu obowiązków w pragmatyce służbowej ABW nie można pojmować w kategorii propozycji. Organ zauważył, że uprzednio obwiniony pełnił funkcje kierownicze, co wskazuje na świadomość konsekwencji związanych z odmową wykonania poleceń, a to z kolei stanowi okoliczność obostrzającą wymiar kary.

M.L., działając przez profesjonalnego pełnomocnika - radcę prawnego, złożył skargę do sądu administracyjnego, wnioskując o uchylenie zaskarżonego i poprzedzającego je orzeczenia Szefa ABW jako nieodpowiadających prawu oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych.

Wydanemu rozstrzygnięciu postawił zarzut naruszenia szeregu przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 2 § 2, art. 5 § 2, art. 4 k.p.k. w związku z art. 53 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW. Nadto zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności:

- art. 146 ust. 1 pkt 2 ustawy o ABW powołanego w podstawie prawnej orzeczenia wydanego w I instancji (dotyczącego kary nagany) i wymierzenia obwinionemu kary surowej nagany oraz mimo utrzymania w mocy w II instancji orzeczenia w całości - stosowania art. 146 ust. 1 pkt 3 ustawy o ABW;

- § 8 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, poprzez przyjęcie w orzeczeniu

I instancji, że zachowanie, o które obwiniono skarżącego, wyczerpuje znamiona (jednego) czynu (określonego w tym przepisie) i zarazem uznania obwinionego oficera winnym popełnienia zarzuconych mu czynów (a nie jednego czynu)

i wymierzenia kary dyscyplinarnej surowej nagany wbrew warunkom ustalonym w § 29 ww. rozporządzenia;

- § 28 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, poprzez nieustalenie w postępowaniu dyscyplinarnym (brak dowodów), że odmowa wykonania polecenia (poleceń - bo ilu tego dokładnie nie wiadomo z uwagi na rozbieżności między opisem czynów) nastąpiła z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim i wobec braku ustalenia w wydanych w obu instancjach orzeczeniach czynu lub czynów za jakie wymierza mu się karę dyscyplinarną surowej nagany oraz powołanie w orzeczeniach okoliczności zaostrzających oficerowi wymiar kar niewymienionych w tym przepisie;

- § 31 ust. 1 pkt 4 i 5 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, polegający na podaniu w orzeczeniu wydanym w I instancji kwalifikacji prawnej czynu (wskazanie na § 8 ust. 1 pkt 1 cyt. rozporządzenia), który nie stanowi ani wykroczenia, ani przestępstwa oraz ograniczenie rozstrzygnięcia do "komunikatu o wymierzeniu kary dyscyplinarnej surowej nagany" przez co nie rozstrzygnięto (w sentencji) jaki czyn lub czyny zostały ostatecznie przypisane skarżącemu;

- § 31 ust. pkt 6 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, polegające na zaniechaniu przedstawienia wymaganego uzasadnienia faktycznego co do rozstrzygnięcia sprawy i rzetelnego uzasadnienia prawnego, ze wskazaniem konkretnych obowiązków, które zostały naruszone przez skarżącego, dowodów na jakich oparto rozstrzygnięcie oraz wskazania dowodów którym odmówiono wiarygodności, a także przyczyn tego stanu rzeczy, nadto podania okoliczności dowodzących sprawstwa czynu przypisanego obwinionemu;

- § 27 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, wobec zaniechania jego stosowania względem obwinionego.

W uzasadnieniu skargi pełnomocnik strony skarżącej wywiódł, iż zgodnie ze stanowiskiem judykatury odmowa wykonania rozkazu (polecenia służbowego) obejmuje zarówno sytuacje, gdy obowiązany do działania albo zaniechania w jakikolwiek sposób wprost komunikuje rozkazodawcy (przełożonemu), że otrzymanego rozkazu (polecenia) nie wykona, jak i sytuacje, gdy obowiązany wprawdzie wprost tego nie czyni, ale zachowuje się w sposób, z którego wynika jednoznacznie, że rozkazu (polecenia) nie wykona. Taki czyn może być popełniony wyłącznie z winy umyślnej i tylko w zamiarze bezpośrednim. Wina umyślna w postaci zamiaru ewentualnego ani wina nieumyślna (niedbalstwo czy lekkomyślność) nie wystarczają dla stwierdzenia winy sprawcy i pociągania go do odpowiedzialności za tego rodzaju czyn (definiowany jako odmowa wykonania rozkazu czy polecenia służbowego). Na taką postać winy sprawcy muszą istnieć jednak dowody zebrane

w postępowaniu (w niniejszej sprawie w postępowaniu dyscyplinarnym). Takimi zaś dowodami organ orzekający w sprawie nie dysponował. Orzekał więc w tej sprawie

i o winie i o sprawstwie czynu (czynów) na podstawie nie dowodów, a de facto pomówień osób, które są jawnie stronnicze i pozostawały w konflikcie z obwinionym, jednocześnie organ nie bierze pod uwagę dowodów przedstawianych, czy też tylko wskazywanych przez obwinionego.

Pełnomocnik podniósł, że rozpoznając sprawę organ nie wziął pod uwagę faktu, że to nie polecenia służbowe skarżący otrzymał. Najpierw bowiem Dyrektor DBTI przedstawił skarżącemu sytuację problemową (nie polecenie służbowe), w której rozważano (wspólnie), czy dobrze byłoby gdyby funkcjonariusz podjął się kierowania projektem [...]. Rozmowę w takiej konwencji sprowokował (w ostatnim dniu kierowania DBTI) przełożony skarżącego, który później częściowo w trosce o własny wizerunek (w strukturach zhierarchizowanych z podwładnymi bowiem się nie dyskutuje, lecz wydaje się im polecenia służbowe), a po trosze z nieskrywanej niechęci do podwładnego, zdecydował się prezentować inną wersję przebiegu rozmowy. Niewątpliwie to naiwność skarżącego spowodowała, że wdał się on z przełożonym w dyskusję dotyczącą zalet i wad rozważanej w dniu [...] października 2009 r. propozycji. Przełożony ten de facto składał skarżącemu ofertę prowadzenia projektu i sugerował mu wybór oferty wskazując zagrożenia, jakie mogą go spotkać ze strony nowego Dyrektora DBTI w razie nieprzyjęcia propozycji (konkretnie usunięcie z DBTI). Przedstawiona skarżącemu propozycja (a więc oferta sugerująca możliwość wyboru poprzez jej przyjęcie lub odrzucenie), a nie polecenie służbowe objęcia kierownictwa projektu [...], wymagała co najmniej przemyślenia oraz rozmowy z nowym Dyrektorem DBTI co do zasadności proponowanego rozwiązania. Takie stanowisko skarżącego zostało przez Dyrektora DBTI zaakceptowane. Dlaczego przełożony przedstawiał później tę sytuację inaczej i zainicjował postępowanie w zakresie odpowiedzialności funkcjonariusza winno wyjaśnić postępowanie dyscyplinarne. Dyrektor jednostki podjął też dalsze działania polegające na wydaniu polecenia przedstawienia funkcjonariuszowi zakresu obowiązków oraz prowadzenia szkoleń w delegaturach ABW z zakresu systemu, w którego tworzeniu ani wdrażaniu skarżący nigdy nie uczestniczył i o jego przeniesieniu do Wydziału VI Departamentu.

Pełnomocnik zauważył, że z uzasadnienia orzeczenia organu I instancji wynika, iż przesłuchania świadków doprowadziły do ustalenia stanu faktycznego sprawy. Nie wyjaśniono jednak zeznania których świadków i w zakresie jakich faktów pozwoliły na dokonanie ustaleń. Jak wynika z treści uzasadnienia, analiza materiału dowodowego była powierzchowna i wykraczała przeciwko zasadzie domniemania niewinności oraz zasadzie ustalania prawdy materialnej (obiektywnej). Powołując zasady prowadzenia postępowania dowodowego określone przepisami procedury karnej pełnomocnik wskazał uchybienia jakich dopuścił się organ w toku postępowania dyscyplinarnego.

W odpowiedzi na skargę Szef ABW wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonym orzeczeniu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia i to z przepisami obowiązującymi w dacie jego wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z obowiązującymi przepisami prawa.

Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie należy zauważyć, że postępowanie dyscyplinarne funkcjonariuszy ABW jest odrębnym postępowaniem, regulowanym przepisami prawa materialnego zawartymi w rozdziale 10 ustawy o ABW i na podstawie przywoływanego już wyżej, wydanego przez Prezesa Rady Ministrów, zgodnie z delegacją ustawową zawartą w art. 152 ust. 1 ww. ustawy, rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW. Na mocy zaś § 53 tego rozporządzenia w sprawach nieuregulowanych w ww. rozporządzeniu, w zakresie postępowania dyscyplinarnego, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 ze zm.). Stąd też nie mają do niego zastosowania przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.).

Zgodnie z brzmieniem art. 145 ustawy o ABW, funkcjonariusz podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenia dyscypliny służbowej oraz w innych przypadkach określonych w ustawie. Na podstawie zaś § 8 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych, wobec funkcjonariuszy ABW postępowanie dyscyplinarne wszczyna się niezwłocznie, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie naruszenia dyscypliny służbowej przez funkcjonariusza, w szczególności w przypadku odmowy wykonania albo niewykonania rozkazu lub polecenia służbowego, z wyjątkiem przypadku, o którym mowa w art. 79 ust. 2 ustawy, oraz w przypadku gdy odmowa dotyczy wykonania polecenia, które nie pozostaje w związku z pełnieniem służby.

Dla zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariusza ABW w oparciu o powyższy przepis znaczenie ma to, czy w sprawie doszło do odmowy wykonania albo niewykonania rozkazu lub polecenia służbowego. Zatem już z postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego musi wprost wynikać, jaki zarzut jest funkcjonariuszowi stawiany, i co jest jego przedmiotem, w szczególności, czy chodzi o odmowę wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia służbowego i na czym w istocie to przewinienie polegało. Oznacza to, że dla precyzyjnego określenia zarzutu jego treść winna wskazywać, czemu odmówił bądź czego nie wykonał funkcjonariusz, a do czego był zobowiązany na podstawie rozkazu lub polecenia służbowego. Dopiero wówczas można przyjąć, że treść zarzutu odpowiada dyspozycji § 13 ust. 3 pkt 5 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, który kategorycznie stwierdza, że postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zawiera określenie czynu zarzucanego obwinionemu ze wskazaniem, jakie przepisy naruszył. Tym samym nie można więc przy formułowaniu zarzutu ograniczyć się jedynie do ogólnikowych stwierdzeń, z których nic nie wynika, i które mogą być niezrozumiałe dla samego zainteresowanego.

Warto podkreślić, że określenie czynu zarzucanego obwinionemu to jeden z obligatoryjnych elementów postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, zaś uzasadnienie to jego kolejna część (§ 13 ust. 3 pkt 8 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW). Czym innym zatem jest określenie czynu zarzucanego obwinionemu, a czym innym jego uzasadnienie. Wobec tego nie należy w określeniu czynu zarzucanego obwinionemu pomijać jego istotnych kwestii, by następnie wspominać o nich w uzasadnieniu, w ten sposób niejako konwalidując niedokładności w określeniu czynu. Podobnie jest w przypadku samego orzeczenia dyscyplinarnego. W nim także winno znaleźć się określenie czynu zarzucanego obwinionemu, jako jeden z kluczowych elementów (§ 31 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW) oraz uzasadnienie faktyczne i prawne ze wskazaniem obowiązków służbowych, które obwiniony naruszył lub których nie dopełnił (§ 31 ust. 1 pkt 6 ww. rozporządzenia).

Z postawionego skarżącemu zarzutu - określenia czynu wynika, że odmówił on wykonania poleceń służbowych. Jednak dalsza analiza przedstawionego zarzutu nie pozwala przyjąć, że organ w sposób dokładny określił czyny, będące podstawą odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego. Za niewystarczające bowiem należy uznać takie określenie zarzucanego czynu, które nie pozwala na jednoznaczne zdefiniowanie, co jest jego przedmiotem. Z postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego w niniejszej sprawie, jak i z samych orzeczeń o ukaraniu nie wynika zaś jakich konkretnie poleceń służbowych wydanych przez Dyrektora DBTI i jego Zastępcę odmówił wykonania skarżący.

Precyzyjność zarzutu przede wszystkim pozwala na ocenę rzetelności działań organu, któremu przecież przysługuje prawo zastosowania odpowiedniej sankcji dyscyplinarnej i ma podstawowe znaczenie dla obwinionego, gdyż wpływa na jasność jego sytuacji prawnej w prowadzonym w tym zakresie postępowaniu. Obwiniony nie może być zaskakiwany treścią zarzutu, który organ doprecyzował dopiero w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego, w którym to rozwinął stawiany zarzut. Tego rodzaju praktyka jest niedopuszczalna, zważywszy, że obwiniony ma prawo do obrony, a - co więcej - konsekwencje uznania funkcjonariusza ABW winnym zarzucanych mu czynów i wymierzenia kary surowej nagany mają wpływ na jego dalszy przebieg służby.

Mając na uwadze powyższe, zdaniem Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie Szef ABW niewątpliwie dopuścił się naruszenia prawa materialnego - przepisów rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, które miało wpływ na wynik sprawy.

Jak najbardziej zasadny jest zarzut skargi dotyczący naruszenia § 31 ust. 1 pkt 5 ww. rozporządzenia, który to przepis dotyczy podania rozstrzygnięcia w sprawie. Organ ograniczył się bowiem do wymierzenia kary dyscyplinarnej surowej nagany, nie rozstrzygając jednak w sentencji orzeczenia, jaki czyn lub czyny zostały ostatecznie przypisane obwinionemu. Co więcej, w sentencji orzeczenia o ukaraniu powołano się na błędną podstawę prawną - art. 146 ust. 1 pkt 2 ustawy o ABW, tj. że funkcjonariuszowi może być wymierzona kara dyscyplinarna nagany, zaś faktycznie orzeczono o wymierzeniu kary dyscyplinarnej surowej nagany (art. 146 ust. 1 pkt 3 ustawy o ABW). W sentencji rozstrzygnięcia organu brak jest również wyjaśnienia konkretnie jakich poleceń służbowych skarżący nie wykonał. Szef ABW wskazał jedynie, że obwiniony odmówił wykonania polecenia służbowego wydanego przez Dyrektora DBTI "oraz wykonania polecenia, zadekretowanego w systemie [...] przy piśmie nr [...]". Treść zarzutu stanowiąca określenie czynu została dopiero przez organ doprecyzowana w uzasadnieniu orzeczenia, w którym wskazano, że skarżący odmówił wykonania polecenia kierowania projektem [...] oraz przeprowadzenia szkoleń z zakresu aplikacji [...].

Niewątpliwie doszło również do naruszenia § 31 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW z uwagi na nieprzedstawienie wymaganego zarówno uzasadnienia faktycznego co do rozstrzygnięcia sprawy, jak i uzasadnienia prawnego, ze wskazaniem konkretnych obowiązków, które zostały naruszone przez obwinionego, dowodów na jakich oparto rozstrzygnięcie oraz wskazania dowodów którym organ odmówił wiarygodności. W ocenie Sądu, uzasadnienie zarówno faktyczne, jak i prawne orzeczenia o ukaraniu jest bardzo ogólne, lakoniczne i tym samym należy uznać je za niewystarczające. Organ powołuje się na przeprowadzone czynności dowodowe polegające na przesłuchaniach świadków, nie wskazując nawet których konkretnie świadków. Również rozstrzygnięcie organu wydane w wyniku ponownego rozpoznania sprawy - utrzymujące w mocy karę surowej nagany, nie konwaliduje w powyższym zakresie oczywistych wad orzeczenia o ukaraniu. Szef ABW stwierdza bowiem bardzo ogólnie, że zgodnie ze zgromadzonym materiałem dowodowym obwiniony odmówił wykonania poleceń służbowych. Organ nie wyjaśnia przy tym, co to za materiał dowodowy, w jaki sposób i gdzie został zgromadzony czy też na podstawie jakiego konkretnie materiału dowodowego poczynił swoje ustalenia. Jakąkolwiek próbę wskazania na podstawie zeznań których świadków organ ustalił stan faktyczny sprawy podjęto zdecydowanie za późno, bowiem dopiero w odpowiedzi na skargę. Sąd ocenia jednak zgodność z prawem orzeczenia dyscyplinarnego, a nie odpowiedzi organu na skargę.

Nadto, w uzasadnieniu orzeczenia o ukaraniu organ w pewnym sensie sam sobie przeczy bowiem wskazuje, że w dniu [...] października 2009 r. skarżący odmówił zastępcy dyrektora DBTI podpisania zakresu obowiązków oraz wykonania kolejnego polecenia, tj. przeprowadzenia szkoleń z zakresu aplikacji [...]. W dalszej kolejności zaś stwierdza, że w toku prowadzonego postępowania ustalono, iż już w dniu następnym - [...] października 2009 r., obwiniony potwierdził fakt zapoznania się z zakresem obowiązków własnoręcznym podpisem, ponadto ustalono, że prowadzi w chwili obecnej szkolenia z zakresu aplikacji [...]. W związku z powyższym, zdaniem Sądu organ nie rozważył w wyczerpujący sposób § 28 ust. 1 rozporządzenia w sprawie przeprowadzania postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy ABW, który to przepis wskazuje, co winno zostać uwzględnione przy wymiarze skarżącemu kary dyscyplinarnej.

W ocenie Sądu stawiając skarżącemu zarzut popełnienia naruszenia dyscypliny służbowej, organ z założenia przyjął winę funkcjonariusza i procedował w kierunku wymierzenia mu kary dyscyplinarnej surowej nagany, co z kolei swoiście "tłumaczy" wspomnianą wcześniej nieprecyzyjność i błędy w określeniu zarzucanego czynu.

W sprawie doszło więc do naruszenia prawa materialnego, co nie pozostało bez wpływu na wynik sprawy. Dlatego też, Sąd uchylił zarówno zaskarżone orzeczenie, jak i orzeczenie organu I instancji.

Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), orzekł, jak w punkcie 1 sentencji wyroku. W oparciu o art. 152 ww. ustawy, Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonego orzeczenia w całości.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 200, art. 205 § 2 i art. 209 ww. ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sąd zasądził na rzecz skarżącego kwotę 240 zł, tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, zgodnie z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. "c" rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).

Inne orzeczenia o symbolu:
6196 Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Biura Ochrony Rządu
Inne orzeczenia z hasłem:
Służba Bezpieczeństwa
Inne orzeczenia sądu:
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Inne orzeczenia ze skargą na:
Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

Szukaj inne orzeczenia NSA: